Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć

W czasach, w których wszystkie gwiazdy wydają się być tak podobne do siebie, trudno o kogoś, kto w wyraźny sposób odróżnia się od reszty salonowego towarzystwa. Nie oznacza to oczywiście, że takich osób nie ma. Wręcz przeciwnie – one istnieją i dodają smaku codzienności. Jedną z takich osób była bez wątpienia Maria Czubaszek, kobieta niezwykła, której sarkastycznych odpowiedzi i krótkich, acz w celny sposób oddających obraz sytuacji osądów bali się właściwie wszyscy. A sama Czubaszek? Cóż, ona bała się jedynie myszy. Czubaszek była osobą uwielbianą przez rzesze Polaków, a jej długa i bolesna śmierć nastąpiła niemal na oczach całej Polski. Życie Marii Czubaszek zostało opisane w książce o przewrotnym tytule od Tania Książka – Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć.

“W coś trzeba nie wierzyć” – dlaczego warto?

Maria Czubaszek to bez wątpienia wielki oryginał, kobieta niepowtarzalna… Była osobą wielu talentów: zajmowała się pisarstwem, satyrą, tworzeniem tekstów piosenek i scenariuszy, felietonów, reportaży. Ponadto, pełniła rolę komentatorki w “Szkle kontaktowym” oraz była jurorem w licznych przeglądach kabaretowych. Tym, czym obok szerokiego spektrum zainteresowań imponowała Czubaszek, była jej wyjątkowa osobowość. Maria Czubaszek zabłysnęła w czasach, w których aby zostać gwiazdą, trzeba być przede wszystkim młodym i pięknym. W odróżnieniu od typowych celebrytów, atutami Czubaszek były: cięty język oraz styl bycia. Jednocześnie, Czubaszek nie cierpiała tego, co jest uważane przez ogół społeczeństwa za dobre i słuszne: dzieci, zdrowego trybu życia, sportu i podróży, uwielbiała za to papierosy. Ta kobieta nie obawiała się iść pod prąd… i głośno o tym mówiła, choć sekretami dotyczącymi swojego prywatnego życia dzieliła się rzadko.

Violetta Ozminkowski na podstawie licznych rozmów przeprowadzonych z najbliższym otoczeniem nieżyjącej już artystki stworzyła biografię, która przedstawia nie tylko sukcesy niezwykłej kobiety, ale także słabości, chwile zwątpienia… a nawet rozpacz. Jest to o tyle interesujące, że Czubaszek starała się budować wizerunek pełen siły, zdecydowania oraz ironicznego spojrzenia na świat. A, trzeba przyznać, słabszych chwil także było wiele, o czym może świadczyć fakt, iż Maria Czubaszek dwukrotnie próbowała popełnić samobójstwo… i dwukrotnie powracała do życia, znacznie silniejsza i pełna chęci do życia niż kiedykolwiek wcześniej.

“W coś trzeba nie wierzyć” – podstawowe informacje o autorze
Violetta Ozminkowski to pracownica polskiego Newsweeka i żona Krzysztofa Daukszewicza (satyryk, felietonista). Ukończyła studia na Wydziale Polonistyki i Dziennikarstwa (Uniwersytet Warszawski), z wykształcenia jest dziennikarką. Do najważniejszych książek napisanych przez V. Ozminkowski należą: “Pan Doktor i Bóg” (biografia Marka Edelmana), “Szkiełko i oko” (wywiad z Grzegorzem Miecugowem), “Towarzyszka Panienka” (red.).

 

 

Jak napisać o legendzie?

Są takie osoby, które już nawet za życia są legendami. Tak, swoją postawą, swoim zachowaniem, swoimi wypowiedziami sprawiają, że człowiek słucha ich jak urzeczony i jest pod ich ogromnym wrażeniem. Takich osób nie brakuje, a ich śmierć to ogromna strata. O takich właśnie osobach niektórzy starają się napisać potem książki, które można by nazwać biografiami. Tylko czy łatwo napisać biografię legendy, która wymyka się spod wszelkich narzuconych kanonów? Oczywiście, że nie. Z takim właśnie zadaniem postanowiła zmierzyć się Violetta Ozminkowski, która zaprasza do czytania “Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć“.

Alicja Maria Bacz

Czubaszek – to nazwisko chyba jest wszystkim doskonale znane. Nawet młodzi ludzie wiedzą, że takowa osoba istniała i potrafiła wbić szpilę człowiekowi jak nikt inny. Wszystko właściwie zaczęło się od Alicji Marii Bacz. Tak bowiem nazywała się w pierwszej kolejności ta kobieta, która dzięki swojej postawie zasłużyła na zaufanie wielu Polaków. Zdecydowana większość z nich przyznaje, że jeżeli ona coś powiedziała, to miała świętą rację. Nawet, jeżeli swoimi słowami potrafiła kogoś zranić. Tylko, że Maria Czubaszek nigdy nie lubiła owijać w bawełnę. Zawsze mówiła to, co myślała. Ta znana satyryczka nie miała łatwego życia. Dowodem może być chociażby to, że w młodości dwa razy próbowała popełnić samobójstwo. Na szczęście w sposób nieudany, dzięki czemu kolejne pokolenia mogły przekonać się o tym, że jest to naprawdę wyjątkowo inteligentna osoba.

Miłość do męża

Po śmierci swojej żony, Wojciech Karolak, nic nie zmienił w jej pokoju. Wszystko zostało tak, jakby Maria Czubaszek wyszła na chwilę. Jedyne co się zmieniło, to ilość kurzu, która pojawiła się wraz ze śmiercią właścicielki tych rzeczy. Violetta Ozminkowski miała to szczęście, że do tego wspaniałego świata mogła zajrzeć, dzięki czemu lepiej mogła zrozumieć historię Czubaszkowej. “Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć” to tak naprawdę nie tylko historia życia znanej satyryczki. To coś znacznie głębszego. Tutaj także mamy przedstawioną sylwetkę męża, który bardzo kochał Marię Czubaszek. Jest tu także mama Marii oraz wiele innych osób, jakie mogły tą wspaniałą kobietę poznać. Ta książka to nie biografia. To wspaniały portret osoby inteligentnej, która żyła tak jak chciała. Chociaż to życie nie zawsze było dla niej łaskawe. Czubaszkową albo się kochała, albo się nienawidziło. Ta książka pomoże czytelnikom wydać własny osąd na tą bardzo niezwykłą postać.

 

 

W co można uwierzyć

Chętnie obserwujemy popularne osoby. Lajkujemy ich zdjęcia na Facebooku, obserwujemy ich konta na Instagramie. Takich przykładów można wymieniać mnóstwo. W dobie, kiedy wszyscy mamy dostęp do social media, internetów, nasze zainteresowanie poszczególnymi osobami wzrasta. Jeżeli wszystko jest utrzymane w normie, to nie trzeba się kompletnie niczym przejmować. O takich znanych, zasłużonych osobach tworzone są nawet książki. Niektóre za życia, a inne znacznie później. Violetta Ozminkowski postanowiła stworzyć wybitne dzieło, które opisuje osobę – kobietę, która odeszła z tego świata w 2016 roku. Oto “Maria Czubaszek. W coś trzeba nie wierzyć” (https://www.taniaksiazka.pl/maria-czubaszek-w-cos-trzeba-nie-wierzyc-violetta-ozminkowski-p-1481094.html).

Kim była?

O Marii Czubaszek można mówić dobrze lub wcale. Jej śmierć była prawdziwym ciosem – nie tylko dla jej męża, Wojciecha Karolaka, ale również dla wielu innych osób, które z wielką niecierpliwością obserwowały jej poczynania. Satyryczka, felietonistka, po części dziennikarka, autorka tekstów, jurorka – można powiedzieć o niej naprawdę dużo. Do dzisiaj jej cytaty są bardzo często przytaczane przez wiele znakomitych osobistości. Podziwiana była za wiele spraw. Warto zaznaczyć, że w 2012 została nagrodzona Okularami Równości za “za osobistą odwagę w głoszeniu poglądów, niezłomność w przełamywaniu tabu dotyczącego aborcji i obronę prawa kobiet do świadomego wyboru w kwestii posiadania dzieci”. Tak, bowiem Maria Czubaszek świadomie podchodziła do kwestii posiadania dzieci, a właściwie do ich braku. Sama przyznawała się, że dzieci nie lubi i mieć ich nie będzie. Dlatego też dokonała dwóch aborcji, do czego przyznała się podczas rozmowy z Moniką Olejnik.

Odwaga dla swojej wiary

Trzeba przyznać, że Maria Czubaszek byłą kobietą niezwykłej odwagi. Rzadko kto ma w sobie na tyle siły, żeby przyznać się do aborcji, wiedząc w jakim kraju się żyje. A ona nie tylko świadomie się do tego przyznała, ale również wspierała inne kobiety. Fenomenalna kobieta, która została “wzięta” na warsztat przez Violettę Ozminkowski. Autorka postanowiła przedstawić portret niezwykłej kobiety, która zostawiła po sobie wielki ślad w świadomości Polaków. Jeżeli ktoś za życia nie miał szans na to, aby poznać tą niezwykłą kobietę, to teraz może to zmienić. Chyba nie ma lepszej książki, która w tak doskonały sposób pokazywałaby obraz tej kobiety. Czas na to, aby wejść do wspaniałego świata, który pokazuje również wspaniały obraz Wojciecha Karolaka – męża, który przy swojej żonie był do samego końca, aż do samej śmierci.